Skoro udało się zakupić działkę
i odetchnęliśmy już finansowo, to zaczyna do nas docierać, że plany wybudowania
czegokolwiek trzeba jeszcze raz zrewidować. Począwszy od roślinności która się
na działce znajduje a skończywszy na lokalizacji i wielkości wymarzonego domku
wraz z otaczającą infrastrukturą. Zaczynamy od czyszczenia działki. Trzeba
zadać sobie pytanie jakie rośliny rosną na działce / ważne bo są różne sposoby
pozbywania się ich lub przesadzania /? W naszym przypadku w większości dziko
rosnąca odmiana Robinii Akacjowej z białymi kwiatami. Akacja jest dość
agresywnym gatunkiem, który doskonale wypiera pozostałe gatunki, a została
zaadoptowana na naszej rodzimej ziemi z ameryki północnej. Muszę przyznać że
samo drzewo jest doskonałe do wykorzystania w ogrodzie i na ogrzewanie /
trwałe, twarde i wolno palące się /. Jednak pozbywanie się akacji jest co
najmniej bardzo problematyczne o czym zaraz szerzej napiszę.
Teraz dlaczego wyciąłem wszystkie akacje a w ich miejsce posadzę inne odmiany / świerki, brzozy, tuje, wierzby /? A no dlatego że akacja jak się nią nie zajmiesz to ona zajmie się zagospodarowaniem twojej całej działki na swój mniej zorganizowany sposób. Akacja ma system korzenny dość płytko osadzony, jednak jej korzenie rozrastają się gęstą siatką z drzewa matki w promieniu około 20-25m tworząc po drodze bulwy z których wyrastają nowe osobniki. Dodatkowo w moim przypadku mała działka do 1000m2.
Miałem takie
przypadki przy ogrodzeniu, które zostawiłem dla specjalistycznej firmy
posługującej się podnośnikiem.
Ważna jest odpowiednia segregacja na działce
czyli: pieńki tniemy na mniejsze i składujemy w miejscu z którego nie będziemy
przenosić z miejsca na miejsce. Ja zrobiłem ten błąd i średnio ważący 10-20 kg
pieniek musiałem np.: 40 razy przenieść w inne miejsce. Resztę gałęzi
składujemy na kupach które będą przeznaczone do wywiezienia lub spalenia.
Czynność powtarzamy aż do wycięcia wszystkiego.
Później sprzęt ciężki, którym wykopujemy korzenie i je wywozimy. Osobno liczone za wywóz ok 10-13m3, osobno za koparkę, osobno za dojazd. Średni jednorazowy koszt takiej kilku godzinnej przyjemności to w roku kolejnej dobrej zmiany i bardzo wysokiej inflacji – 2022, ok 1000zł.
Okazuje się że korzenie to nie wszystko. Zdarzyło mi
się że na działce były jeszcze fundamenty rozpoczętej niegdyś budowy. Niezatwierdzone na planach czyli jakby ich nie było lub co gorsza wybudowane samowolnie. Umiejscowienie i stan nie dające możliwości ich wykorzystania. Najprostsze co
wymyśliłem to wykopać głęboki dół i zakopać rozbite koparką gruzy fundamentów.
Jeśli
myślicie, że wizyty koparkowego i wywóz widocznych pni to wszystko, to się głęboko mylicie o czym napiszę w następnym poście.




.jpg)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz