niedziela, 18 września 2022

4. CZYSZCZENIE DZIAŁKI PO ZAKUPIE

        Skoro udało się zakupić działkę i odetchnęliśmy już finansowo, to zaczyna do nas docierać, że plany wybudowania czegokolwiek trzeba jeszcze raz zrewidować. Począwszy od roślinności która się na działce znajduje a skończywszy na lokalizacji i wielkości wymarzonego domku wraz z otaczającą infrastrukturą. Zaczynamy od czyszczenia działki. Trzeba zadać sobie pytanie jakie rośliny rosną na działce / ważne bo są różne sposoby pozbywania się ich lub przesadzania /? W naszym przypadku w większości dziko rosnąca odmiana Robinii Akacjowej z białymi kwiatami. Akacja jest dość agresywnym gatunkiem, który doskonale wypiera pozostałe gatunki, a została zaadoptowana na naszej rodzimej ziemi z ameryki północnej. Muszę przyznać że samo drzewo jest doskonałe do wykorzystania w ogrodzie i na ogrzewanie / trwałe, twarde i wolno palące się /. Jednak pozbywanie się akacji jest co najmniej bardzo problematyczne o czym zaraz szerzej napiszę.

        Zaczynamy od formalności - czyli składamy do urzędu / gmina, powiat /, pod który podlega nasza działka stosowny wniosek o wycinkę. Akacja jest drzewem, które nieodpłatnie można wyciąć w tym celu do wniosku załączamy mapkę z oznaczonymi drzewami oraz ich obwodami. Po jakimś czasie na działkę może, ale nie musi, przyjechać urzędnik który sprawdza zgodność moich zamierzeń ze złożonym wnioskiem. Szczerze? Większość ludzi wycina drzewa odmian klasycznych jak klon, dąb, sosna, świerk itd. / odmiany chronione i odpłatne / i udaje że ich tam nie było jak kupili, a urzędy tego nie pilnują. Taki paradoks tych naszych eko-czasów.

Teraz dlaczego wyciąłem wszystkie akacje a w ich miejsce posadzę inne odmiany / świerki, brzozy, tuje, wierzby /? A no dlatego że akacja jak się nią nie zajmiesz to ona zajmie się zagospodarowaniem twojej całej działki na swój mniej zorganizowany sposób. Akacja ma system korzenny dość płytko osadzony, jednak jej korzenie rozrastają się gęstą siatką z drzewa matki w promieniu około 20-25m tworząc po drodze bulwy z których wyrastają nowe osobniki. Dodatkowo w moim przypadku mała działka do 1000m2.

        Ja rozpocząłem od wycięcia mniejszych pni / obwód 10-70cm / własnoręcznie piłą mechaniczną. Polecam tutaj piły naszych dalekowschodnich sąsiadów firmy NAC – chociaż to podobno amerykańska firma. Należy pilnować żeby pień poleciał na własną działkę czyli umieć je tak podciąć żeby nie zrobić krzywdy sobie oraz sąsiadom. Pieniek zostawiamy kilkanaście cm nad ziemią w celu późniejszego wykopania większym sprzętem.



Miałem takie przypadki przy ogrodzeniu, które zostawiłem dla specjalistycznej firmy posługującej się podnośnikiem.




Ważna jest odpowiednia segregacja na działce czyli: pieńki tniemy na mniejsze i składujemy w miejscu z którego nie będziemy przenosić z miejsca na miejsce. Ja zrobiłem ten błąd i średnio ważący 10-20 kg pieniek musiałem np.: 40 razy przenieść w inne miejsce. Resztę gałęzi składujemy na kupach które będą przeznaczone do wywiezienia lub spalenia. Czynność powtarzamy aż do wycięcia wszystkiego.



Później sprzęt ciężki, którym wykopujemy korzenie i je wywozimy. Osobno liczone za wywóz ok 10-13m3, osobno za koparkę, osobno za dojazd. Średni jednorazowy koszt takiej kilku godzinnej przyjemności to w roku kolejnej dobrej zmiany i bardzo wysokiej inflacji – 2022, ok 1000zł.





        Okazuje się że korzenie to nie wszystko. Zdarzyło mi się że na działce były jeszcze fundamenty rozpoczętej niegdyś budowy. Niezatwierdzone na planach czyli jakby ich nie było lub co gorsza wybudowane samowolnie. Umiejscowienie i stan nie dające możliwości ich wykorzystania. Najprostsze co wymyśliłem to wykopać głęboki dół i zakopać rozbite koparką gruzy fundamentów.



Jeśli myślicie, że wizyty koparkowego i wywóz widocznych pni to wszystko, to się głęboko mylicie o czym napiszę w następnym poście.

sobota, 3 września 2022

3. JEŚLI JUŻ ZDECYDOWALIŚMY SIĘ NA KONKRETNĄ DZIAŁKĘ

Przeszliśmy powyższe etapy i zdecydowaliśmy się na działkę… no to jedziemy ją obejrzeć. Chociaż w naszym przypadku odbyło się to zupełnie przypadkiem podczas jednej z podróży krajoznawczych w czasie trwania tzw. pandemii. Chcąc zapewnić dzieciom odrobinę świeżego powietrza, a sobie ‘oddech’ psychiczny, zamiast siedzieć w mieszkaniu, szukaliśmy przestrzeni gdzie moglibyśmy uciec od problemów i komunikatów medialnych o nowych ‘ofiarach’ patogenów covid-owych. I tak natknęliśmy się na piękną przyrodę około 25km od miejsca zamieszkania. Szybki dojazd / co później okaże się bardzo wygodne /, piękne sposobności przyrody: mała rzeczka, działka na mało uczęszczanej drodze wewnętrznej, drzewa / które później okażą się niestety mocno problematyczne / oraz trochę mieszkańców sezonowych i całorocznych / to dobre ze względu na kradzieże /.

Adres do właściciela wskazał nam jeden z sąsiadów już zamieszkujących okolicę. Przypadek, który doprowadził do zakupu. Do umówienia się do aktu potrzebne było kilka dokumentów które dostarcza sprzedający:

1. wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub warunki zabudowy / nieobowiązkowo ale mile widziane /

2. wypis z rejestru gruntów i wyrys z mapy ewidencyjnej - ze starostwa powiatowego

3. zaświadczenie ze starostwa powiatowego potwierdzające, że nieruchomość jest lub nie jest  objęta  uproszczonym planem urządzenia lasu i że jest lub nie jest objęta decyzją starosty określającą zadania z zakresu gospodarki leśnej / nie wydano decyzji że Lasy Państwowe mają pierwszeństwa w nabyciu - tak to się chyba nazywa /,

4. dokument potwierdzający że nieruchomość nie jest w specjalnej strefie rewitalizacji

5. dokument stwierdzający nabycie działki

6. zaświadczenie o braku zameldowania na nieruchomości

7. zaświadczenia o zapłaceniu niezaleganiu podatku od nieruchomości.

8. zatwierdzenie decyzją podziału i przeznaczenia dla drogi wewnętrznej / jeśli działka jest podzielona i dostęp do nich zapewniony jest z drogi wewnętrznej stanowiącej współwłasność /

9. służebność na przejście i przejazd przez działkę wewnętrzną która stanowi o dostępie do przedmiotowej działki 

Jeśli coś pominąłem to notariusz powinien podpowiedzieć.

W naszym przypadku sam mu podsunąłem pomysł na ustalenie służebności przesyłu dla wszystkich gestorów sieci jacy przyjdą nam na język.

I tak staliśmy się prawnymi i zadowolonymi właścicielami działki…Dopiero teraz zaczyna się prawdziwa jazda

Poniżej fotki z działki zaraz po zakupie. Widok z drogi wewnętrznej z której mamy służebność na drogę wewnętrzną z której wjechać można na 4 działki wydzielone z jednej.





2. CZY SIEĆ JEST POMOCNA W POSZUKIWANIACH DZIAŁKI

Oczywiście, przykładowo znajdujemy działkę która nas zaciekawiła.

Weryfikujemy po kolei:

1. pierwsza rzecz to sprawdzenie na mapach ogólnodostępnych / tj. najczęściej Geoportal Krajowy lub Wojewódzki / adresu, jak wygląda kwestia podziału nieruchomości, lokalizacji, dojazdu, stron świata, gleb i roślinności na niej rosnącej / ważne! przy chęci podjęcia zabudowy w przyszłości co opiszę w następnym punkcie  – JAK UZYSKAĆ WZ /, ewentualnych zabudowań wokół oraz instalacji technicznych w drodze lub na działce,

2. druga to czy na działce obowiązuje plan miejscowy czy trzeba wystąpić o warunki zabudowy co można sprawdzić na mapach lokalnych obowiązujących w danej gminie lub powiecie / tzw. System Informacji Przestrzennej / co jest pomocne w weryfikacji prawdomówności ewentualnego sprzedawcy,

3. po trzecie należy spisać nr telefonów do wszystkich instytucji które mogą być przydatne prze załatwianiu formalności przy zakupie lub uzyskaniu informacji na temat planu przestrzennego lub zamierzeń które są bezpośrednio powiązane z przedmiotową działką,

4. w następnej kolejności dzwonimy po w/w instytucjach i wyciągamy wszystkie interesujące nas wiadomości o których nie mieliśmy pojęcia bądź nasz sprzedawca nie raczył nas poinformować,

5. dobrze jest mieć zaprzyjaźnionego architekta bądź geodetę który pomoże w niezrozumiałych dla nas informacjach bądź zapisach planów miejscowych,

1. W POSZUKIWANIU DZIAŁKI

Własna działka?! To coś o czym marzy wielu z nas, ale kupowanie nieruchomości przy wysokim popycie i niskiej podaży, rosnącym oprocentowaniu oraz wiążącej się z tym wysokiej inflacji, to wcale niełatwa sprawa. Tak było i u nas. Gdzie najlepiej zainwestować, żeby nie stracić i nie być uzależnionym od niekoniecznie trafnej polityki pieniężnej? W działkę. Niektórzy zdecydowali się na RODos, a my na własną niczym nie ograniczoną nieruchomość, na której wszystko można postawić / ograniczają ją tylko warunki zabudowy o których później – JAK UZYSKAĆ WZ /. Zaczęliśmy od przeglądania ofert internetowych dopasowanych do naszych preferencji i tu niestety pierwsze schodki, bo część ofert wystawiona była przez biura, z którymi należy uwiązać się umową w przypadku chociażby podania podstawowych parametrów, a większość bez najpotrzebniejszych danych.

Po długich poszukiwaniach, sprawdzaniu w sieci / bo można to zrobić w zakresie całkiem wystarczającym co opiszą w następnym poście – 2. CZY SIEĆ JEST POMOCNA W POSZUKIWANIACH DZIAŁKI / i jeżdżeniu na docelowe miejsce… poddaliśmy się. Za droga, za duża, za mała, bez możliwości zabudowy i z wieloma haczykami.

4. CZYSZCZENIE DZIAŁKI PO ZAKUPIE

          Skoro udało się zakupić działkę i odetchnęliśmy już finansowo, to zaczyna do nas docierać, że plany wybudowania czegokolwiek trzeb...